Czas na przerwę, czas dla Ciebie

Czas na przerwę, czas dla Ciebie

Zdarzyło Ci się siedzieć nad zadaniem wypijając jedną za drugą kolejne kawy? Mijały minuty, może godziny, a Ty wcale nie byłeś bliżej końca. Im dłużej siedziałeś przy biurku, tym mniej efektywna stawała się Twoja praca. Zamiast ślęczeć godzinami nad zadaniem zadbaj o chwile relaksu podczas dnia i mentalne odseparowanie od biurowego open space. Przerwa w pracy poprawia koncentrację i wpływa na to, że jesteśmy bardziej wydajni i lepiej się czujemy.

Mikroprzerwy –  małe, ale efektywne

Niektórzy z dumą opowiadają, że są pracoholikami i nawet chwalą się, ile mają dni zaległego urlopu. Czy to aby powód do dumy? Długi sprint na najwyższych obrotach nie służy człowiekowi i negatywnie wpływa na efektywność w pracy. Nasz mózg działa podobnie jak nasze mięśnie – potrzebuje czasu na regenerację i pracę w pełnej wydajności. Nie czekaj do urlopu, lecz  zadbaj o swoją energię nie tylko w weekend, ale i każdego dnia. W pracy chodzi o to, aby potrafić się maksymalnie skoncentrować,  zrobić szybko swoją robotę i nie brać jej do domu. Znać siebie i wiedzieć, co Ci służy, aby mieć maksymalnie dużo energii i do pracy i do życia. Odnawiaj swoją codzienną energię i wejdź w wymiar mikrodziałań:

    • Mikroprzerwa – rób sobie przerwę po każdym zakończonym zadaniu; zatrzymaj wzrok na zieleni za oknem na 1 minutę; pooddychaj z uwagą.
    • Mikroćwiczenia – odejdź od komputera, wykonaj kilka skłonów, zmień pozycję – Twój kręgosłup będzie Ci za wdzięczny.
    • Mikrowycieczka – potraktuj swoje miasto/dzielnicę jako miejsce do zwiedzania; zmień swoje rutynowe trasy poruszania się po mieście.
    • Mikrodziałania – zamień kanapę na leżak albo jeszcze lepiej kanapę na rower.

Takie mikrozmiany w stylu życia dają wytchnienie w codziennym kołowrocie zadań, a dodatkowo budują witalność. Do tego nic nie kosztują, a wnoszą bezcenną równowagę w dysponowanie własną energią. Poza tym stosowane na co dzień służą zbudowaniu zdrowych nawyków, a „nawyk jest albo naszym najlepszym sługą, albo najgorszym panem.” (Nathaniel Emmons).

Unplugged

Jak wyłączyć się od spraw zawodowych, gdy telefon służbowy jest wciąż pod ręką, projekty wiszą w chmurze a internet jest wszechobecny? Ciężko, bo największą trudnością jest nie tyle wyłączenie urządzeń, ale wyłączenie w głowie trybu „powinnam jeszcze coś zrobić”. Totalne unplugged na przykład w weekend może dać dawkę energii na cały tydzień.   Odważ się na totalny unplugged od pracy:

    • Nie rozpamiętuj w kółko spraw zawodowych i przestań zamartwiać się nimi. Weekend i czas wolny jest dla Ciebie i Twoich bliskich.
    • Spędzaj czas wolny i weekendy w towarzystwie tych, których kochasz lub dobrze się wśród nich czujesz.
    • Pozwól sobie na lenistwo. Leżenie w hamaku, czytanie książek, zabawy z dziećmi czy długi spacer z psem są bardzo ważne, bo nie tylko odstresowują, lecz również ładują Twoje akumulatory.
    • Zastanów się na ile w swoim życiu jesteś pracownikiem, a na ile spełniasz się w innych życiowych rolach mamy/taty, żony/męża, przyjaciółki/przyjaciela. Równowaga i spełnienie w każdej z nich pozwala Ci na cieszenie się życiem i odskocznię od spraw zawodowych.
    • Zachowaj równowagę pomiędzy życiem zawodowym a osobistym. Stanie na dwóch nogach jest zawsze wygodniejsze i bardziej efektywne niż tylko na jednej, prawda?

To jasne, że lubimy odnosić sukcesy i często angażujemy się w pracę. Ale im więcej wysiłku wkładamy w sprawy zawodowe, tym większa jest potrzeba odpoczynku.

Jesteś ważny

A najlepiej… znaleźć pracę, która daje satysfakcję i momenty flow. Wtedy robota po prostu dobrze i łatwo idzie. Steve Jobs wyraził to w punkt mówiąc:  „Jedyny sposób na robienie dobrej roboty, to robienie tego, co się kocha. Jeśli jeszcze nie znalazłeś – szukaj, nie ustawaj. Tak jak ze wszystkimi ważnymi rzeczami – gdy znajdziesz, będziesz czuć, że to właśnie to.

Zamknij Menu